Agnieszka Cwar SYMBOLIKA ORŁA W STAROŻYTNYCH KULTURACH BASENU MORZA ŚRÓDZIEMNEGO Człowiek jest animal simbolicum, dlatego tak ważne są dla niego różnego rodzaju sposoby metaforyzacji pozwalające mu łatwiej odnaleźć się w otaczającej go rzeczywistości, pozwalającej także opisywać nieznane ...
Człowiek jest animal simbolicum, dlatego tak ważne są dla niego różnego rodzaju sposoby metaforyzacji pozwalające mu łatwiej odnaleźć się w otaczającej go rzeczywistości, pozwalającej także opisywać nieznane i nieopisywalne bezpośrednio zjawiska. Bardzo często posługuje się z góry ustalonymi schematami w postrzeganiu świata, do których zaliczyć możemy opozycję góra – dół, przy czym interesująca nas góra najczęściej kojarzona bywa z czymś dobrym, ciepłym, boskim, nieograniczonym. W okresie starożytności - i nie tylko – taka funkcja bywa przypisywana zwierzętom. Za ich pomocą bywają określane cechy charakterystyczne bogów, ludzi, zjawisk. Ta fascynacja światem zwierząt daje się zauważyć w Biblii, jak i na całym Bliskim Wschodzie, czego przejawem była charakterystyczna dla tych kultur zoolatria. W naszej pracy interesować nas będzie jeden z gatunków zwierząt - mianowicie ptaki. Musimy w tym miejscu wspomnieć - jak się później okaże o dość istotnej sprawie - że cechą charakterystyczną wyróżniającą je spośród innych gatunków i pozwalającą je odróżnić od innych zwierząt są skrzydła i jak pisze Agnieszka Libura: „pozytywne wartościowanie związane z wyrazem skrzydło (…) wynika wprost ze schematu GÓRA-DÓŁ, w którym biegun dodatni stanowi GÓRA. Ptaki wzlatują na skrzydłach ku górze, a więc, w przeciwieństwie do człowieka, który chodzi nisko po ziemi, jest im właściwa sfera nacechowana pozytywnie”. W naszych rozważaniach, chociaż głównym założeniem jest opis najbardziej królewskiego ptaka, tj. orła odniesiemy się także do innych rodzajów tego gatunku, co powodowane wydaje się być wspólną symboliką przypisywaną wielu reprezentantom tej skrzydlatej braci. Uwzględnione w tym opisie zostały także stworzenia mityczne i legendarne posiadające cechy naszego bohatera. 1.1. Egipt Przez niektórych badaczy Egipt był uważany za kolebkę cywilizacji, i właśnie to na jego przykładzie spróbujemy rozważyć motyw symboliki ptaka. Główne miejsce zajmuje tu sokół, bardziej rozpowszechniony na tym terenie, ale mający podobną symbolikę jak orzeł na Bliskim Wschodzie. Sokoła łączy się przede wszystkim z boskim Horusem-Ra, który wstąpił na tron całego Egiptu, a jego ziemskim wcieleniem był faraon, którego władza poprzez takie koligacje była uświęcona. E. O. James w swej bardzo popularnej książce pt. Starożytni bogowie pisze, że „spośród różnych jego tytułów najbardziej rozpowszechniony był tytuł Pana Niebios (...). Gdy jego wyznawcy podbili Górny Egipt, przyjął on jako Horus miasta Edfu tarczę słoneczną za symbol, lecz przedstawił ją z rozpostartymi skrzydłami sokoła”. W swoich walkach o panowanie Horus czasami przybierał postać skrzydlatego dysku słonecznego, aby z góry rozpoznać i pokonać nieprzyjaciół. Z tym bogiem łączy się także cały rozbudowany kompleks trzech postaci zwierzęcych i jednej ludzkiej, zwanymi „synami Horusa”, którzy to brali udział przy procesie mumifikacji (urny kanopskie) – o czym wzmiankuje Księga Umarłych. Synów tych według opowieści kapłana egipskiego Horapollona miał symbolizować orzeł, będący królewskim ptakiem Tebańczyków oraz symbolem Nilu. 
Ryc.1. Pięć wcieleń Horusa w postaci sokoła: Horus Behedety, Harsomtus, Horus syn Izydy i Ozyrysa, Haroeris i Horus z Edku. Ptakiem, który ma duże znaczenie dla późniejszych naszych rozważań jest mityczny Benu, pierwowzór feniksa, którego nazwa etymologicznie wywodzi się od słów „jaśniejący”, „wznoszący” (rdzeń bnw) i najczęściej bywa tłumaczona jako „wznieść się w blasku”, a utożsamiany bywa z symbolem narodzin boga słońca, i co za tym idzie czczony był głównie w Heliopolis (Mieście Słońca), gdzie według legendy odradzał się co pięćset lat z płonących drzew. Jego opis przekazuje nam Herodot w Dziejach (2,73,1) pochodzących z V wieku porównując go do orła o złoto – czerwonym upierzeniu, ale na papirusach i świątynnych reliefach ukazywany bywał raczej jako pliszka żółta czy też czapla o długich piórach z tyłu głowy. Mamy tutaj więc przykład bardzo częstej w okresie starożytności pomieszania symboliki, gdyż ptaka, którego opisywał Herodot należałoby raczej łączyć z egipskim sępem lub opisywanym wyżej sokołem Horusa. Cechą, która na pewno łączy oba gatunki, jest miejsce ich kultu, a mianowicie wzmiankowane Heliopolis. Na podstawie Tekstów piramid, gdzie po raz pierwszy Benu był opisywany, możemy wysnuć wniosek, że był on włączony do rytuałów pogrzebowych (przy praktykach tych wykorzystywano różnego rodzaju rośliny, m.in. cynamon, którego symbolika była związana także ze Słońcem) i najprawdopodobniej odgrywał jakąś rolę w zapewnieniu odrodzenia w zaświatach. Uważany za symbol zmartwychwstania i nieśmiertelności na zabytkach egipskich przedstawiany jako symbol duszy oczyszczonej przez wędrówkę. Benu jako uosobienie symbolu życia łączony też często bywa z corocznym wylewem Nilu – „ten związek jest jasno widoczny: w czasie stwarzania ptak wzbija się w powietrze z prastarego pagórka, który jako pierwszy wyłonił się z wód Chaosu. Wylanie Nilu, przywracające życie, przywoływało na myśl to wydarzenie”.  Ryc.2. Ptak Benu, lub Feniks, jako objawienie boga słońca stwórcy z Heliopolis. Grobowiec Arinefera w Der el-Medina, Teby Zachodnie, ok.1300 r.p.n.e. Ryc.2. Ptak Benu, lub Feniks, jako objawienie boga słońca stwórcy z Heliopolis. Grobowiec Arinefera w Der el-Medina, Teby Zachodnie, ok.1300 r.p.n.e. Jedną z najważniejszych kosmogonii egipskich była opowieść pochodząca z Hermopolis, w której spotykamy się z historią dotyczącą pierwszych ośmiu bóstw, które to stworzyło jajo, z którego wyłonił się ptak światłości: „Ja jestem duch, twór chaosu, moje gniazdo nie było widziane, moje jajo – nieroztłuczone, ponieważ powstało ono w Niebycie”. Spotykamy się również z inną wersją według której Wielki Pierwotny Duch (pod postacią ptaka nazywanego często Wielkim Gęgaczem) zniósł owe jajo (m.in. Księga Sarkofagów IV, 191 nn.) i który swym głosem wprawił do życia świat. W tym miejscu warto odwołać się do symboliki duszy. Ba jest nieśmiertelna i po śmierci opuszcza ciało pod postacią ptaka, który przedstawiany był na sarkofagach, ściennych dekoracjach grobowców, czy na popiersiach uszebit. Z tym systemem znaczeniowym wiąże się także znak akh, którego ideograficznym przedstawieniem jest ibis będący świętym ptakiem Totha głównego bóstwa Hermopolis, oznacza on także pojęcie świetlistości zapisywane w systemie znaków pod postacią ptaka z błyszczącymi skrzydłami, który według niektórych wierzeń egipskich po śmierci wzlatywał ku niebu. Możemy dodać, iż zmarły władca wstępował do innego świata po drabinie, wspinał się po krowim ogonie lub co istotne wzlatywał tam jako ptak o ludzkiej głowie.  Il.3. Znak akh oraz lira wyryte na gemmie pierścienia. Il.3. Znak akh oraz lira wyryte na gemmie pierścienia. Wizerunku orła jako symbolu władzy królewskiej użył w okresie hellenistycznym jeden z wodzów Aleksandra Wielkiego Ptolemeusz I Soter, pierwszy król Egiptu z dynastii macedońsko – greckiej. Objęcie przez niego tronu zostało uświetnione wybiciem w mennicy monety na której awersie pojawił się portret władcy z diademem na głowie, na rewersie zaś orła z piorunami. 1.2. Mezopotamia Teren pomiędzy dwoma wielkimi rzekami Tygrysem i Eufratem zamieszkiwali ludzie, którzy całą historię świata sytuowali na niebie, wyobrażając je sobie, jako koło zodiaku z czterema kardynalnymi punktami reprezentowanymi przez konstelację Byka, Lwa, Orła i Człowieka (Wodnika). Reprezentowały one zarówno czwórkę najważniejszych bogów, jak i cztery strony świata oraz cztery pory roku przy czym Byk odpowiadał wiośnie, Lew latu, Orzeł (zastąpił Skorpiona, który miał negatywne nacechowanie) reprezentował jesień i Człowiek był odpowiednikiem zimy. Jednym z bardziej popularnych mitów, była opowieść o mitycznym ptaku Anzu zachowana w wersji starobabilońskej i neoasyryjskiej (zachowały się także nieliczne fragmenty z okresu neobabilońskeigo i średnioasyryjskiego). Mit ten opowiada o porwaniu Tablic przeznaczenia przez ptaka, które to pozwalały mu od tej pory rządzić światem. Zdarzenie to spowodowało niesamowite zamieszanie i chaos. Z tego to też powodu postanowiono Anzu zniszczyć i po wielu pertraktacjach podjął się tego- w wersji starobabilońskiej-bóg Ningirsu, zaś w jej neoasyryjskim odpowiedniku był to bóg Ninurta. Obaj wymienieni bogowie m Nilu zy królewskiej użył-Ningirsu z Girsu oraz Ninurta z Nippur - co wydaje się być istotne byli lokalnymi bogami burzy i wojny. Kim zatem był ptak Anzu? Etymologia jego imienia nie jest znana, do pewnego czasu posługiwano się nazwą Zu i dopiero Benno Landsberger ustalił iż znak AN nie pełni w tym wypadku funkcji determinatywu boskiego. Nieznany jest również wygląd Anzu, z nielicznych zachowanych wzmianek wyłania nam się obraz skrzydlatego stwora posiadającego dwie łapy.  Ryc.4. Ptak Imdugud. Ryc.4. Ptak Imdugud.  Ryc.6. Etana siedzący na orle. Z przedstawienia na pieczęci cylindrycznej. Ryc.5. Przerys płaskorzeźby z pałacu Ninurty z Nimrud. Ninutra atakuje złego ptaka Anzu Większość uczonych utożsamia go z ptakiem burzy, który uosabiał siły natury i łączy go z sumeryjskim Imdugudem na podstawie dwujęzycznych tabliczek sumeryjsko – arkadyjskich. W tym wypadku w przeciwieństwie do Anzu pojawiły się próby etymologicznego wyjaśnienia owego imienia i najczęściej odnosi się go do pola semantycznego związanego z „chmurą burzową”. Jak pisze Małgorzata Stolarczyk przedstawiany był na ogół: „jako lwiogłowy orzeł pojawiający się już na zabytkach sztuki w okresie Dżamdat Nasr. Z nieznanych nam bliżej przyczyn wizerunek jego był symbolem boga Ningirsu i miasta Girsu. W literaturze sumeryjskiej występuje na ogół jako stwór otaczający wielką miłością swe pisklęta, często pomagający ludziom w różnych przedsięwzięciach”. Wyłania się więc zupełnie inny wizerunek niż dobrotliwego Imduguda - Anzu jest przebiegły i zły. Ale początek mitu wcale nie wskazywał na takie jego złe cechy, był on przecież skrzydlatym posłańcem boga Enlila posiadacza Tablic Przeznaczenia, boga sfery powietrznej, w tym gwałtownych wiatrów, władcy świata, którego głównym miejscem kultu było miasto Nippur. Był on także sprawcą potopu, jaki nawiedził ziemię, co między innymi znajdujemy w arkadyjskim poemacie noszącym tytuł Epos o Gilgameszu, który oparty jest na wątkach znanych już w okresie sumeryjskim. Gilgamesz był piątym władcą Uruk z czasów I dynastii (około 2600 p.n.e.), wymienianym w sumeryjskiej Liście królów. Znajdujemy w nim opis ptaka przypominającego orła mieszkającego na drzewie życia.. Na owej Liście królów znajdujemy również niejakiego Etane, mitycznego władcę miasta Kisz, nazywanego tym „który skonsolidował naród”. Warto dodać, iż jest to jedyny znany nam zilustrowany mit mezopotamski, a jego fragmenty przedstawione zostały na pieczęciach cylindrycznych, m.in. dotyczące interesującego nas fragmentu, opowiadającego o wstąpieniu do nieba Etany na grzbiecie orła. Tekst znaleziony na tabliczkach przedstawia nam początkowo dzieje wstąpienia na tron króla Kisz, ale już na drugiej tabliczce wprowadzone zostają postacie węża i orła żyjących początkowo w harmonii i ładzie-jest to analogiczna historia, jaką znajdujemy w wyżej wzmiankowanym Eposie o Gilgameszu, gdzie fragment opowiada o ptaku i wężu zamieszkujących wspólnie drzewo, prawdopodobnie topolę – następnie zaś dochodzi do konfliktu, Etana staje po stronie orła opiekując się jego pisklętami, za co wdzięczny ptak postanawia się odwdzięczyć: „W ósmym miesiącu wydobył go z dołu. Orzeł, dobrze odżywiony, był silny jak lew. Orzeł głos zabrał i rzekł do Etany : Przyjacielu, ty i ja jesteśmy druhami Powiedz, czego pragniesz, a dam ci na pewno”. Etana prosi orła o to, aby pomógł mu dostać się do nieba, gdzie znajdowało się „ziele narodzin” potrzebne dla uzyskania przez parę królewską potomstwa. Niestety z niewyjaśnionych powodów Etana w trakcie lotu rezygnuje z dokończenia przedsięwzięcia, ale po powrocie na ziemię zostaje namówiony na nową próbę i tym razem dociera aż do nieba Anu, w tym jednak momencie tekst się urywa.  Ryc.7. Skrzydlata postać byka z głową człowieka. Ryc.6. Etana siedzący na orle. Z przedstawienia na pieczęci cylindrycznej. Analogiczną historię przedstawia opowieść o Lugalbandzie, który także prosił o pomoc mitycznego ptaka Anzu – ten wyraził zgodę wzruszony, tak jak w poprzedniej opowieści tym, iż władca Uruk zaopiekował się jego pisklętami – który obdarzył go niesamowitą siłą. Oto fragment tego tekstu opisujący ptaka Anzu: „Gdy z nastaniem dnia ptak przeciągnął się, Gdy Anzu na wzejście boga słońca zakrzyknął, Zadrżała na ten okrzyk ziemia w kraju górskim ! (Ptak) miał szpony orła i zęby rekina, ze strachu uciekał przed nim dziki byk aż do stóp góry...” Przykłady wykorzystania owej symboliki znajdujemy także w zabytkach materialnych, czego przykładem wydaje się być bardzo popularna na Bliskim Wschodzie tzw. grupa antytetyczna ukazująca motywy zwierzęce usytuowane bądź to po dwóch stronach naczynia czy drzewa życia, za której pomocą starożytni usiłowali przekazać wyobrażenia własnych koncepcji religijnych, bóstw czy emblematów królów i miast. Janina Baj w artykule pt. Grupa antytetyczna pisze: „Przykładem schematu zbudowanego antytetycznie z figur zwierzęcych jest scena na reliefie wotywnym z imieniem Dudu, wielkorządcy Entemeny z Lagasz. Kompozycja składa się z umieszczonej centralnie figury orła o głowie lwa, ze skrzydłami szeroko rozpostartymi, który wczepia pazury w ciała lwów, stojących niżej po jego obu stronach. Odwrócone od siebie lwy trzymają w paszczach wzniesiony do góry brzegi skrzydeł orła. Jest to przedstawienie (...) bóstwa opiekuńczego miasta Lagasz. Podobne wyobrażenie znajduje się na srebrnej wazie Entemeny i jest emblematem miasta Lagasz”. Wizerunki tych zwierzokształtnych postaci pełniły w świcie asyryjskim rolę strażników miejsc kultu czy tez pałaców królewskich. Określane one bywały wspólną dla nich nazwą kerubów, z asyryjskiego kirubu od karabu co oznaczało być blisko między innymi rodziny, być osobistym służącym, ochraniającym, związanym z dworem czy też być wielkim, potężnym.  Ryc.8. Yazilikaya-główny fragment tzw. procesji bóstw. Ryc.7. Skrzydlata postać byka z głową człowieka. 1.3. Świat religii hetyckiej i kanaanejskiej Jak to miało miejsce na całym Bliskim Wschodzie w pewnym momencie na czele panteonu hetyckiego stanął bóg burzy związany z deszczem, wiatrem burzą, błyskawicami, niebem, którego to władza spływała na władców tego regionu. W tekstach starohetyckich opisujących świat bogów spotykamy wzmianki o ich posłańcach, którymi zazwyczaj były zwierzęta lub ptaki, i tak bóg burzy czy Halmasuit często w tym celu wykorzystywali orła. Przykład takiego zastosowania motywu orła znajdujemy w opisie obrzędu dotyczącego budowy nowego pałacu, gdzie głównymi bohaterami są król oraz upersonifikowane postaci Tronu i Ognia. W dialogu wykorzystywane bywają zaklęcia magiczne mające na celu zdobycie między innymi budulca, który ma być wykorzystany przy tworzeniu pałacu. W dalszej części znajdujemy historię opisującą wysłanie orła, będącego boskim posłańcem w stronę morza, który po powrocie relacjonuje to co zobaczył w świecie podziemnym, wieszcząc przy tym długotrwałe i bezpieczne panowanie króla. Dalej następuje kolejna magiczna czynność, mająca na celu tzw. odmłodzenie władcy, która polegała na stworzeniu posągu z głową żelazną oraz orlimi oczami, co miało sugerować bystrość wzroku i wszechwiedzę króla.  Ryc.9. Zeus z orłem. Ryc.8. Yazilikaya-główny fragment tzw. procesji bóstw. Orła spotykamy również w micie o hetyckim bogu Telipinu - związanym z pogodą, płodnością i rolnictwem – który to zagniewany usunął się ze świata, co spowodowało spustoszenie i głód na ziemi. Na jego to poszukiwanie bóg słońca wysłał skrzydlatego posłańca (orła), które jednak nie przyniosły pożądanego rezultatu. Udało się to dopiero pszczole, będącej wysłanniczką bogini Hannahanna i ułagodzony Telipinu powrócił na grzbiecie orła do swojej świątyni przywracając życie na ziemi. Hetyci rozmiłowani w magii wykorzystywali do wróżb ptaki, sugerując się kierunkiem lotu, miejscem lądowania lub startu, spotkań w locie, zwracano uwagę nawet na takie szczegóły jak, w którą stronę zwrócony był dziób - zajmowało się tym zawodowe kolegium kapłańskie. Na obszarze Azji Mniejszej narodziła się jeszcze jedna kultura, której mieszkańcy za Biblią nazywani bywają „Kanaanejczykami”. Tutaj główną rolę odgrywał Baal, co tłumaczone bywa jako Pan, określany on bywa także jako jadący na chmurach (rkb b’rpt), a jego określeniami jakie znajdujemy w tekstach są Grzmiący czy Gromowładny. Biorąc pod uwagę wyżej wymienione określenia wydaje się uzasadnione postawienie tezy, iż Baal zaliczany do bóstw atmosferycznych – w kontekście innych bóstw burzy okresu starożytności - mógł mieć jako posłańca orła, chociaż jego głównym atrybutem zwierzęcym jest byk. Na taką możliwość wskazuje fragment tekstu znalezionego na tabliczkach dotyczącego walki Baala z bogiem Jamem : „Imię twoje (jest) Jagrus : Jagrusu, wypędź Jama, - wypędź Jama z jego tronu, - Nahara ze stołka jego panowania ! Zawiruj w ręce Ba’ala, - (wyleć) jak orzeł z garści (dosł. : z palców) jego !” Pojawia się tu jednak pytanie, czy ptak ten jest rzeczywiście jego posłańcem czy jest to tylko figura stylistyczna, odnosząca się do szybkości działania orła. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt pojawiający się na całym obszarze Bliskiego Wschodu – w świątyniach umieszczane były posągi bóstw, często w postaci teriomorficznej, przeważnie były to byki, kruki, orły oraz orłowęże.z garści ( dosł. - ( wyleć ) jak a' jego panowania !iż Baal zaliczany bywa do bóstw atmosferycznych, 1.4. Świat grecko – rzymski W świecie antyku grecko – rzymskiego na plan pierwszy wybił się bóg powietrza, wiatrów, atmosfery, gromów zwany Zeusem, a w Italii Jowiszem. Jak każde bóstwo w tym świecie posiadał on wiele przydomków, pozwalających bliżej określić jego funkcje. U Homera najczęściej określany jest jako „Nephelegereta” („Gromadzący Chmury”), u Pindara „Encheikeraunos” („Dotykający Piorunem”), u innych autorów często przyjmuje przydomek „Ombrios”, „Hyetios” („Deszczowy”). Będąc królem bogów, który decydował o losach świata, miał syn Kronosowy wpływ na wyznaczenie miejsc kultu, miedzy innymi w Delfach, gdzie znajdowała się najsłynniejsza wyrocznia o której tak pisze Strabon : „Otóż szczególnie wysokie uznanie przypadało tej świątyni, uchodzącej za najbardziej nieomylną ze wszystkich, dzięki wyroczni, cokolwiek jednak przyczyniało się do tego też położenie miejsca. Leży ona bowiem mniej więcej w środku całej Hellady po tej i tamtej stronie Istmu, a nawet, jak sądzono, całego zamieszkałego świata, i nazywano pępkiem ziemi, dorobiwszy do tego mit, o którym mówi Pinda, że spotkały się tu orły, wypuszczone przez Zeusa, jeden z Zachodu, drugi ze Wschodu, a inni mówią o krukach. W świątyni zaś pokazuje się też jakiś ozdobiony przepaską omfalos, a na nim dwie figury z mitu”.  Ryc. 10. Porwanie Ganimadesa. Ryc.9. Zeus z orłem. Większość wersji opowiada się jednak za orłem, będącym stałym atrybutem Zeusa, jego to przecież rydwan zaprzężony był w owe ptaki. Sam wyraz orzeł – αετος – pochodzi od czasownika αεμ, który tłumaczony bywa jako „wiać”, „trzepotać”, co być może wiąże się z sferą działania tegoż boga. Znane w literaturze są przemiany boga w tegoż ptaka, o czym mówi mit dotyczący Ganimadesa, boskiego podczaszego, którego Kronoida porwał do niebiańskiej siedziby bogów, aby uczynić z niego kochanka. Później Ganimades zostaje zamieniony w konstelację i jako Wodnik (Aquarius) dzierży amforę i leje wodę życia: „Do Ganimeda płomień Jowiszem owładnął – I był twór, którym bardziej niż sobą być pragnął. Król nieba, królewskiego nie tracąc imienia, W noszącego pioruny ptaka się przemienia. Spuściwszy się na ziemię kłamanymi pióry, Porywa Trojanina i ulata w chmury, Gdzie urodziwy młodzian, władcy ulubiony, Dotąd mu leje nektar mimo gniew Junony”.  Ryc. 11. Fragment Łuku Tytusa. Ryc. 10. Porwanie Ganimadesa. Orzeł pełnił również funkcję posłańca. To jego wysyła „Gromowładny”, aby pertraktował z Prometeuszem, który za złamanie zakazu bogów dotyczącego przekazania ognia ludziom został przykuty do skał Kaukazu, a orzeł codziennie pożywiał się jego wątrobą. Rolę posłańca w tej mitologii pełnił również skrzydlaty bóg Hermes (rzymski Merkury), którego jednym z zadań było prowadzenie dusz do świata zmarłych, gdzie królował groźny Hades. Był więc pośrednikiem pomiędzy dwoma światami. Z funkcją posłańca spotykamy się w Odysei : „Hermeju! ty przecież i w innych sprawach jesteś posłem!” gdzie użyty został wyraz angelos, tłumaczony w Septuagincie jako anioł. Wychodząc poniekąd z kręgu literatury, ale nie z obszaru mitycznych rozważań, zobaczymy jak orła widziała jedna z największych postaci nie, tylko świata antycznego, Arystoteles, bo o nim tu mowa. W swoim dziele pt. Zoologia wymienia kilka gatunków orłów, charakteryzując je jako ptaki szybkie, odważne, silne o szybkim locie, harmonijnym upierzeniu, głosie przyjemnym, które wróżą pomyślność. W tekście tym znaleźć także możemy taki oto interesujący opis: „Orzeł poluje i lata od śniadania do wieczora. Rano spoczywa aż do chwili, w której agora zaczyna się napełniać ludźmi. Gdy orły się starzeją, górna część ich dzioba wydłuża się coraz bardziej i zakrzywia, aż wreszcie kończy śmiercią głodową. Według pewnej legendy dlatego spotyka orła cierpienie, że gdy był kiedyś człowiekiem, skrzywdził gościa. (...) Jeśli orzeł zastanie kogoś w chwili, gdy ten kręci się koło gniazda, bije go skrzydłami i drze pazurami”. Ta troskliwość w stosunku do piskląt ma jednak swój kres w momencie kiedy młode osiągną dorosłość, wtedy to rodzice wyganiają je nie tylko z gniazda, ale i z okolicy. Obserwując jego wysoki i doniosły lot, Stagiryta określa orła jako jedynego boskiego ptaka. W dziele tym wymieniony jest przez autora jeszcze jeden rodzaj orła, którego Arystoteles nazywa ptakiem phene (Vultur cireneus?) przejmuje on opiekę nad wyrzuconymi z gniazda orlętami, wychowując je wraz ze swoimi młodymi. Ptaki te muszą przejść jeszcze jedna próbę:„Haliaetos ma wzrok bardzo bystry; zmusza swoje młode, gdy nie są jeszcze pokryte pierzem, by patrzyły prosto w słońce. Jeśli któreś z nich odmawia tego, bije je i zwraca je sam ku słońcu. Jeśli któreś ma oczy załzawione, zabija je i wychowuje inne”. Świadectwo dotyczące orła zostawił nam także Gaius Plinius (62-ok.114) w swoich trzydziestu siedmiu księgach Historia naturalia, które mówią de omnibus rebus et quibusdam alias. Rozdział dziesiąty tego dzieła przywoływany jest zawsze gdy mowa o symbolice orła, chociaż tak naprawdę poświęcony jest on legendarnemu feniksowi, o który już pośrednio była mowa przy ptaku Benu. A oto co pisze: „Etiopowie i Hindusi opowiadają o ptakach niewysłowienie kolorowych, a przede wszystkim o sławnym arabskim feniksie, który – nie wiem, czy to nie bajka – ma być jeden na całym świecie i nie często daje się widzieć. Jest podobno wielkości orła, koło szyi lśni się złotym połyskiem, poza tym jest purpurowy, w niebieskim ogonie uwydatniają się różowe pióra, na szyi ma grzebień, a głowa pyszni się pierzastym czubem. Pierwszy z Rzymian, i to bardzo szczegółowo, opowiedział o nim Maniliusz...” Tematyka związana z orłami pojawiała się także w mitach mówiących o założeniu miasta, między innymi Tyru, który dawniej był pływającą wyspą, na której rosło drzewko oliwne poświęcone bogini Atenie, całe w płomieniach które jednak go nie spalały. Na jego wierzchołku siedział orzeł, a wokół pnia owinięty był wąż. W momencie gdy na wyspie pojawili się pierwsi ludzie, orzeł dobrowolnie złożył ofiarę z samego siebie, za co Posejdon unieruchomił dryfującą do tej pory wyspę. Orzeł symbolizuje w tym wypadku życiodajne światło słoneczne pozwalające pojawić się życiu. Odegrał orzeł dużą rolę w tematyce wojskowej. Przed reformą Mariusza (107 p.n.e.) było pięć znaków legionowych orzeł, wilk, niedźwiedź, minotaur i koń. Noszono je przed szeregami wojska w czasie bitwy. W czasach Mariusza srebrny orzeł umieszczony na szczycie drzewca stał się znakiem legionowym. Możliwe że orzeł jako ptak poświęcony Jowiszowi, był lepszą wróżbą dla wojsk niż inne symbole. W późniejszym okresie wykonywano orła ze złota, nacierano drogocennymi olejkami, upiększano girlandami i innymi ozdobami. W czasie pokoju znaki przechowywano w skarbcu państwowym (aerarium) w Rzymie, starej świątyni Saturna. Podczas wojny niesiono je przy legionie, a w obozie przeznaczano dla nich małą świątynię - były największą świętością legionu. Na orły także składano przysięgi, a przyznawane przez nie prawo azylu było nienaruszalne. Kult cesarzy doprowadził do tego, iż uważano go za boga, w związku z czym jego dusza po śmierci pod postacią orła wzlatywała do nieba (niekiedy z wieńcem nieśmiertelności w dziobie). Opis tego znajdujemy u wzmiankowanego już kilka razy Owidiusza: „ Przyrzekłeś, iż mój Romul będzie w niebo wzięty. Dziś więc, władco najwyższy, ziść twój wyrok święty. ( .........................................................................) I syna w mgnieniu oka porywa w obłoki. W locie stopniały resztki śmiertelnej powłoki”. Uroczystości pogrzebowe odbywały się na ogół na Polu Marsowym, gdzie palono zwłoki cesarza, wypuszczając przy tym orły. Duże znaczenie przypisywano orłom, które występowały w śnie, jak podaje Manfred Lurker greckiemu wodzowi Temistoklesowi przyśniło się, że jego ciało oplótł wąż, który - przesuwając się do góry-przemienił się w orła, unosząc go na szczyt laski herolda co miało symbolizować wzlot w wyższe rejony bytu. 1.5. Mitraizm i Persja W świecie perskim boską moc reprezentował Mitra, którego często otaczają dwa ptaki - kruk związany z solarną energią „chvarenah” oraz orzeł związany z majestatem władzy królewskiej, określany jako moc „kszathra”. Te dwa przeciwstawne a jednocześnie uzupełniające się ptaki są przedstawieniami tegoż boga umieszczanymi często na ołtarzach pod postacią Cautesa oraz Cautopatesa. Oba one zawierają się w obrazie mitycznego ptaka gromu Simurga (Samurw, Senmurw, Sinmru) występującego w Aweście, stworzonego jako pierwszy wśród ptaków, który, siedząc na drzewie życia, strząsał do wód nasiona. W jego to gnieździe wychował się też irański bohater Zal, będący symbolem autorytetu i moralności, który został odtrącony przez swojego ojca z powodu białych włosów. Jest on nie tylko wcieleniem nieśmiertelności, ale także wiedzy nadprzyrodzonej, utożsamia się go z mitycznym feniksem (żyje około 1700 lat) czy też z hebrajskim ruach elohim, niesie ze sobą zjednoczenie nieba i ziemi, a pióra z jego skrzydeł posiadają leczniczą moc, co wydaje się być związane z miejscem jego pobytu – krainie haomy. Jego nazwę wywodzi się od awestyjskiego syena morga – ptak Syena, i dalej od wedyjskiego syeni, awers. Saena – orzeł. Z wyglądu przypomina pół ptaka, pół ssaka, który karmi piersią swoje młode, co nawiązuje w swojej symbolice do pelikana. Istotne wydaje się w tym miejscu nawiązać do teologicznych wyobrażeń duszy, która wstępuje do nieba po siedmiostopniowej drabinie. Każda ze sfer posiada określoną, przyporządkowaną jej nazwę, miedzy nimi znajdujemy sferę kruka, rozpoczynającego wtajemniczenie w świat misterium, będącego przecież jednym z przejawów Mitry. Znane są także przedstawienia Mitry i Sola wstępujących do nieba na słonecznej kwadrydze, jednak scena ta nie doczekała się jakiś głębszych interpretacji. 1.6. Religia starożytnego Izraela Świat Starego Testamentu jest nieocenionym kompendium wiedzy o zwierzętach, które wykorzystywane są tam głównie do wszelkiego rodzaju porównań czy sposobów metaforyzacji - za ich pomocą to określane są cechy Boga, ludzi, zjawisk. Przykładem takiego zastosowania cech zwierzęcych przy interpretowaniu tekstów biblijnych jest interesujący nas orzeł, zaliczany wraz z innymi ptakami drapieżnymi (ayit) do istot nieczystych: „Spośród ptaków będziecie mieli w obrzydzeniu i nie będziecie ich jedli, bo są obrzydliwością, następujące: orzeł, sęp czarny, orzeł morski, wszelkie gatunki kani i sokołów...” (Kpł 13,11; Powt 14,12). Skojarzenie z jego postaciom spotykamy już na samym początku Tory, w Księdze Rodzaju, gdzie znaleźć możemy odniesienia do mitu kosmogonicznego – „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami (Rodz 1,2)”. Niektórzy badacze starają się utożsamić ową postać z orłem. Opierają się w tym twierdzeniu na użytym tu czasowniku rachaf występującym w Biblii jeszcze tylko w jednym miejscu, gdzie mowa jest właśnie o orle, który z rozpostartymi skrzydłami krąży nad swymi pisklętami chroniąc je i zachęcając do lotu – „Jak orzeł, co gniazdo swoje ożywia, nad pisklętami swoimi krąży, rozwija swe skrzydła i bierze je, na sobie samym je nosi” (Powt 32,11). W Kosmogonii biblijnej ks. J. Archutowski pisze: „Tu podobne pojęcie wyraża ciągłość czynności Bożej. Duch Boży unosił się ponad wodami, t.j. usuwał z jednej strony braki, o których mowa była wyżej (pustkowie, bezład, ciemność), i zaprowadzał porządek w chaotycznym stanie ziemi. W syryjskim wyraz „פחר” oznacza ponadto– wysiadywać, ogrzewać (incubare). Niektórzy autorowie (św. Hieronim) przyjmują to drugie rozumienie: jak ptak przez swe siedzenie i ogrzewanie doprowadza do wylęgu, tak Bóg nadawał materii ruch, a potem ciepło, które miało sprowadzić ład i życie na ziemi”. Podobnie użytego sformułowania możemy doszukać się w Księdze Przysłów, gdzie Mądrość zastępuje miejsce Ruach Elohim: „od wieków jestem stworzona, od początku, nim ziemia powstała. Przed oceanem istnieć zaczęłam” (Prz 8,23-24). Nawiązania do mitu początku odnajdujemy także w Psalmie 104, gdzie Jahwe określany jest tam jako ten, który jeździ na obłokach: „Za rydwan masz obłoki, przechadzasz się na skrzydłach wiatru. Jako swych posłów używasz wichry, jako sługi – ogień i płomienie” (Ps 104,3-4). Jego rydwan, wymiennie traktowanym z tronem (merkawa) odnajdujemy u proroka Ezechiela w opisie teofanii, której towarzyszyły gwałtowne zjawiska atmosferyczne takie jak wiatr, chmury, błyskawice, grzmoty, ostre światło, co nieodmiennie prowadzi nas w stronę semickich bogów burzy. Tron jest podtrzymywany przez cztery istoty żywe (chajjot), utożsamiane z cherubami (Ez 10,20), z wyglądu – poprzez mieszaninę cech ludzkich i zwierzęcych- nawiązujące do asyryjskich karibu, pełniących funkcje strażników królewskich: „Oblicza ich miały taki wygląd: każda z czterech istot miała z prawej strony oblicze człowieka i oblicze lwa, z lewej zaś strony każda z czterech miała oblicze wołu i oblicze orła, [oblicza ich] i skrzydła ich były rozwinięte ku górze” (Ez. 1,10-11). Pomiędzy tymi istotami znajdowało się coś na kształt żarzących się węgli, które prowadzą nas do innych bytów anielskich zwanych serafinami, pojawiających się tylko raz w całej Biblii – konkretnie u Izajasza w rozdziale szóstym: „ujrzałem Pana siedzącego na wysokim tronie, a tren Jego szaty wypełniał świątynię. Serafiny stały ponad Nim; każdy z nich miał po sześć skrzydeł; dwoma zakrywał swą twarz, dwoma okrywał swoje nogi, a dwoma latał” (Iz 6, 1-2). Jak widzimy różnią się one od cherubów przede wszystkim ilością skrzydeł – cherubiny mają dwie pary skrzydeł, serafiny trzy – oraz miejscem usytuowania, podczas gdy te pierwsze znajdują się pod tronem, drugie umiejscowione zostały ponad nim. Te anielskie istoty znajdujemy także w opisach związanych z arką przymierza (aron ha kodesz) znajdujących się m.in. w Księdze Wyjścia 25,17-26,31 oraz drugiej Księdze Samuela 6,2. Wygląd Świętego Świętych, miejsca, gdzie spoczywała arka, przekazuje nam Józef Flawiusz: „Cała świątynia nazywana była Świętym (miejscem), a jej niedostępne Sanktuarium, odgraniczone czterema słupami – Świętym Świętych. (...) Następnie uczyniono dla Boga skrzynię z mocnego drewna, nie ulegającego butwieniu. W naszym języku ta skrzynia nazywa się eron /aron/; (...) Na wieku umieszczono dwie postacie cherubinów – jak je Hebrajczycy nazywają – istoty ze skrzydłami, kształtem swym niepodobnych do żadnej z rzeczy widzianych ludzkimi oczyma; Mojżesz powiada, iż ujrzał je wyrzeźbione na tronie Boga”. Cherubiny zostały umieszczone przez Boga także u wrót Raju: „Bóg postawił przed ogrodem Eden cherubów i połyskujące ostrze miecza, aby strzec drogi do drzewa życia” (Rdz 3,24). Ta wczesnohebrajska tradycja bierze być może swój początek z semickiej wiary w istoty o nadludzkiej sile, których to obowiązkiem było reprezentowanie bogów i pełnienie funkcji strażników sanktuariów. Ukazywane one bywały pod postacią kobiety lub mężczyzny, czy też jako ducha lub anielskiej istoty. Według niektórych autorów cherubiny były pierwszymi stworzonymi obiektami na świecie. Słowiańska wersja Księgi Henocha przekazuje nam informacje, iż zamieszkiwały one w szóstym i siódmym niebie, a jej etiopska wersja wspomina trzy klasy aniołów, które nigdy nie spały, oglądając nieustannie tron Pana. Wkraczając w królewską symbolikę orła, ponownie odniesiemy się do Księgi Ezechiela, gdzie ptak ten został wykorzystany jako alegoria obcych władców. Pierwszy wielki orzeł symbolizuje tu babilońskiego króla Nabuchodonozora, cedr pochodzącego z dynastii judzkiej króla Jojakina, który wraz z całym dworem został deportowany do Babilonii, pojawiający się zaś w dalszej części drugi orzeł to reprezentacja króla egipskiego, od którego część narodu żydowskiego z królem Sedecjaszem oczekiwała pomocy. Także na gruncie żydowskim orzeł symbolizował władcę Heroda, który „rozkazał sporządzić i umieścić nad wielką bramą Przybytku jako dar świątynny olbrzymiego i niezwykle kosztowanego złotego orła. A kto pragnie żyć wedle Prawa, temu nie wolno myśleć o sporządzaniu wizerunków albo ofiarowywaniu Bogu posągów wyobrażających istoty żyjące. Dlatego to owi nauczyciele nawoływali, aby orła zerwać”. Podobnie jak w całym świecie antycznym ptak symbolizował w przedstawieniach duszę, tak i w tym kręgu możemy odnaleźć podobne konotacje m.in. w nieocenionej również ze względów literackich Księdze Psalmów: „Dusza nasza jak ptak się wyrwała ...” (Ps. 124,7), czy też w Księdze Hioba (Ks. Hi 5,7): „To człowiek się rodzi, by jęczeć, jak iskra, by unieść się w górę”. W tłumaczeniach starożytnych iskry zastępowane były przez określenie młodego orła, co może wynikać z tego, iż ogień kojarzony bywał z istotami niebiańskimi, duchowymi, co może pociągnąć za sobą takie usytuowanie w kontekście tego ptaka lub jest to po prostu zwykły zabieg metaforyczny, jaki często spotykamy w Biblii. W wielu miejscach tego Pisma judaizmu możemy odnaleźć fragmenty opisujące opiekę Bożą na ludem Izraela, którą symbolizują rozpostarte skrzydła orła: „Strzeż mnie jak źrenicy oka; w cieniu Twych skrzydeł mnie ukryj (...)” (Ps 17,8). Ten sam obraz zostaje także wykorzystany do ukazania jakże odmiennego zjawiska, które przedstawia gniewny wizerunek Jahwe, karzącego wszystkich, którzy nie podporządkowują się Jego woli i zamiarom, czego przykładam jest zapowiedź sądu nad Moabem: „To bowiem mówi Pan: Oto się unosi jak orzeł i rozpościera swe skrzydła nad Moabem” (Jr 48,40), a wizerunek ten budzi tak ogromne przerażenie, że wrogowie drżą ze strachu – „Oto jak orzeł wzlatuje i unosi się, rozpościera swe skrzydła nad Bosra; w dniu tym serce wojowników Domu będzie jak serce rodzącej kobiety” (Jr 49,22). Równie niepochlebną opinię znajdujemy w Księdze Przysłów, gdzie porównuje się orła do szybko ulatującego bogactwa, do którego nie wolno się przywiązywać: „Gdy utkwisz w nim wzrok - już go nie ma, bo skrzydła sobie przyprawi - jak orzeł, co odlatuje ku niebu” (Prz 32,5). W psalmie 103 znajdujemy ustęp mówiący o odradzaniu się orła – „odnowi się młodość twoja jak orła” (Ps 103,5) - który w późniejszych wiekach zostanie zinterpretowany na wiele sposobów - odnosi się on na przykład do sprawiedliwych, którzy narodzą się ponownie poprzez wiarę. Bardzo często werset ten interpretowany jest poprzez podanie o wciąż odradzającym się feniksie lub odnosi się do mitu hebrajskiego pochodzenia, gdzie ptak ten gdy się zestarzeje - niektórzy piszą, iż dzieje się to co dziesięć lat, wzlatuje wprost ku słońcu, które wypala mu oczy, po czym nurkuje po trzykroć w krystalicznie czystej wodzie, z której wyłania się już odmłodzony. Co za tym idzie, orzeł symbolizuje tu orzeł odmłodzenie, odrodzenie oraz wschód. W judaistycznych apokryfach funkcja psychopomposa zostaje przypisana właśnie orłowi, który przenosi Izrael do nieba. W IV Księdze Barucha jest on posłańcem niosącym list do Jeremisza oraz innych uwięzionych przez Babilon. Czytamy tam miedzy innymi: „Czy to nie jest Bóg, który ujawnił się naszym ojcom na pustkowiu podczas nauczania Mojżesza, i który zrobił siebie samego w formie orła, i ukazał nam co znaczy ten wielki ptak?” Tą samą idee odnajdujemy w apokryficznych, chrześcijańskich Aktach Andrzeja i Mateusza, gdzie tak oto została opisana podróż do Edenu przez uczniów: „usnęliśmy snem głębokim i zstąpiły z Nieba orły, i uniosły nasze dusze, i zaprowadziły je do Raju niebieskiego, i widzieliśmy tam wielkie cuda”. Starożytna sztuka żydowska zawiera również pewne elementy, gdzie możemy odnaleźć symbol orła. Znajdujemy ich przedstawienie na bazie świątynnej menory, będącej jednym z symboli państwa żydowskiego - obraz ten dotarł do naszych czasów na Łuku Tytusa w Rzymie.  Ryc.5. Przerys płaskorzeźby z pałacu Ninurty z Nimrud. Ninutra atakuje złego ptaka Anzu Ryc. 11. Fragment Łuku Tytusa. Także sama Świątynia, a dokładnie jej ornament przyozdobiony został wizerunkiem tego ptaka, o czym donosi nam Józef Flawiusz w Dawnych dziejach Izraela: „I tak rozkazał król sporządzić i umieścić nad wielką bramą Przybytku jako dar świątynny olbrzymiego i niezwykle kosztownego orła” . Także większość synagog w Galilei i na Golanie ozdobiona została przedstawieniami tego ptaka, między innymi nad nadprożami (Safed, Kafarnaum, El Al), na fryzach (Korazin), na fasadach (Jafa). Znak orła odnajdujemy na reliefie synagogi z Korazin (połowa wieku II, lub początek III). Przedstawiony jest na nim człowiek w półleżącej pozycji, który w jednej ręce trzyma laskę, drugą sięga po kiść winogron, a to wszystko na tle ptaka z rozpostartymi skrzydłami. Cały obraz zajmuje pozycję centralną, a otaczają go cztery wirujące wieńce. Paweł Szkołut tak interpretuje to przedstawienie: „(...) orzeł może bezpośrednio symbolizować obecność i opatrzność Boga. (...) Motyw ten wyraża bowiem z powodzeniem wiarę w duchowe zbawienie człowieka, idącego przez życie niby wędrowiec z laską”. Odniesienia do orła znajdujemy również w pismach qumrańskich, między innymi w Peszerze do Księgi Habakuka (1QpHab), gdzie znajdujemy dość negatywne ujęcie, odwołujące się do jego drapieżności: „Szybsze od panter są ich konie i zwinniejsze od wilków wieczornych. Jego jeźdźcy rozrastają się i rozpościerają, z daleka lecą jak orzeł rwący się do jedzenia. (...) Z daleka przybywają, z wysp morskich, aby zjeść wszystkie ludy, jak orzeł, i nie nasycają się”. Także w Pieśni ofiary szabatowej (Liturgia anielska) będącej „najstarszym pobiblijnym tekstem o cechach mistycznych i ezoterycznych, dokumentującym żydowskie tendencje odnośnie wyglądu nieba i jego mieszkańców” przynosi nam analogie do pierwszego rozdziału Księgi Ezechiela opisującej cheruby umieszczone przy Tronie (Rydwanie) Bożym: „miejsce zasiadania niczym jego królewski tron (...). Nie zasiadają...] rydwany jego chwały [...] święci cherubini, (...) skrzydła wiedzy. (...) Upadają przed nim cherubini i błogosławią. Gdy wstaje spokojny głos Boży [słychać] i uwielbiający tumult, gdy podnoszą swe skrzydła (słychać) spokojny głos Boży. Błogosławią sylwetkę tronu na rydwanie, ponad firmamentem cherubinów, [i] uwielbiają [maje]stat świetlanego firmamentu, pod jego chwalebnym miejscem zasiadania. A gdy ofani (/koła) poruszają się, święci aniołowie powracają”. Nowy Testament, który nie należy już wprawdzie do kanonu pism judaizmu, ale pozostaje z nim w związku - wnosi niewiele nowego do biblijnej symboliki orła. Pojawia się on w Ewangelii Mateusza (24,28) i Łukasza (17,37): „tam się zgromadzą i orły” (w innych wersjach sępy), które w tym wypadku symbolizują wiernych zgromadzonych wokół Chrystusa. W Apokalipsie orzeł wzmiankowany jest trzy razy. Pojawia się w nawiązującym do Ezechielowego widzenia opisie tronu, na którym w tym wypadku zasiada Chrystus jako Współtronujący z Bogiem Ojcem. Wieszczy zagładę poprzez swoje trzykrotne: biada!, co nawiązuje z kolei do trzykrotnego święty! Serafinów z Izajasza, chociaż jak pisze Salas: „lamenty orła nie oznaczają dla nich nadchodzącego chaosu, tylko nadzieję: zbliżają się trudne chwile, kiedy gniewu Boga doświadczą nawet mieszkańcy najbardziej odległych zakątków świata. Czy jednak mielibyśmy trapić się z tego powodu? Wszak dla wiernych chrześcijan doświadczenie to będzie tyglem oczyszczającym, a nie zagładą”. oraz przy opisie Niewiasty, która, otrzymując skrzydła orle, ucieka na pustynię by tam przeczekać niebezpieczeństwo. 1.7. Podsumowanie Postać orła, jak zdążyliśmy już zauważyć, towarzyszy nam od samego początku istnienia cywilizacji, sięgając nawet w swej symbolice do kultur pierwotnych (ptak szamański). Reprezentował on przede wszystkim samą królewskość, co wydaje się uzasadnionym wyborem, gdyż on sam był nazywany królem ptaków i co dalej za tym idzie był atrybutem bogów sprawujących najwyższą władzę, a były to z reguły bóstwa związane z atmosferą, grzmotami, błyskawicami (według wierzeń Greków nigdy nie uderzał w niego piorun), a więc wkraczał on w ten sposób w obszar symboliki akwatycznej (związek ten ujawnia się być może nawet w nazwach łacińskich: aqua - woda, aquila - orzeł, czy w hebrajskich, gdzie neszer tłumaczony bywa jako kropla, lub odnosi się do spadania w dół). Kompleks królewskości ujawnia się także w roli, jaka została mu przypisana przez władców starożytnych, umieszczali go oni na swych pieczęciach, monetach, proporcach, insygniach władzy. Z drugiej strony reprezentował on bóstwa solarne, co pozwalało wiązać go z kontrolowaniem porządku ziemskiego, bywał więc utożsamiany z okiem niebios (przypisywano mu zdolność patrzenia prosto w słońce). Wnioski takie wysuwane być może były na podstawie obserwacji tego ptaka, który bardzo niechętnie zlatywał na ziemie, gnieżdżąc się głównie w wysokich, niedostępnych miejscach, czego opisy odnajdujemy zarówno w Biblii, jak i w innych tekstach starożytnych. Stałym elementem jego mitologii jest umieszczanie go na kosmicznych górach lub na kosmicznych drzewach, u stóp których zamieszkiwał na ogół jego największy wróg uosabiany głównie w postaci węża lub smoka. Idąc dalej śladem tego mitologemu, znajdujemy orła w miejscach granicznych, mediacyjnych zawieszonego niejako miedzy niebem a ziemią, co z kolei prowadzi nas w stronę jego kolejnej funkcji, jaką przyszło mu przyjąć, a mianowicie boskiego posłańca - tu wykorzystywano obraz zarówno orła, jak i symbolizujących go skrzydeł. Był dalej orzeł symbolem Ducha oraz duszy, co wiązało się niejako z jego rolą psychopomposa, przewodnika zmarłych w drodze do zaświatów. Nawiązując zaś do jego roli Πάράκλήτοσ - pomocnika, pocieszyciela odnajdujemy symbolikę orła (i nie tylko orła, ale również innych przedstawicieli tego gatunku) w momencie tworzenia, kreowania świata z pierwotnego chaosu. Na tym jednak nie kończy się jego rola, symbolizował on przecież procesy odnowy, zmartwychwstania, regeneracji. Obserwujemy również częste wizerunki orła w otoczeniu innych zwierząt bądź ludzi i co znamienne ich liczba jest zawsze stała. Wkraczamy więc w tym miejscu w bardzo rozpowszechnioną w świecie antycznym symbolikę liczb, a szczególnie cyfry cztery, która była reprezentacją bóstw gromowładnych, jak również wyznaczała przestrzeń sakralną. Ale jak każdy znany nam symbol jest orzeł zwierzęciem o cechach ambiwalentnych. Tu na ogół wymienia się oprócz wzmiankowanej już drapieżności, czy kary, jaką ptak ten zapowiada, jego dumę czy pazerność. Ale tak naprawdę jak napisał profesor D’Arcy Thompson „skomplikowana mitologia orła nie poddaje się analizom”.
W Księdze Umarłych znajdujemy taką oto wypowiedź: Jestem Feniksem (Benu), Duszą Ra i przewodnikiem bogów w Świecie Podziemnym. Por., S. Cinal, tamże, s. 32, 54-55, 74-77, 86. Za wybawczyń Hermesem w podziemne posady” Por. M. Lurker, tamże, s. 252-253. Podobną analogię odnaleźć możemy w Ks. Mądrości 9,9: Z Tobą jest Mądrość, która zna Twe dzieła, i była z Tobą, kiedy świat stwarzałeś. Cyt. za P. Szkołut, The eagle as the symbol of divine presence and protection in ancient Jewish art, “Studia Judaica” 2000, nr 1(9), s. 7. Zob. Theologisches Wörterbuch zum Alten Testament, t. 5, s. 681. |