Strona Startowa arrow Marian Dziwisz arrow Bieszadami natchnione
 
Bieszadami natchnione PDF Drukuj Email
Oceny: / 2
KiepskiBardzo dobry 
Wpisał: Marian Dziwisz   
18.07.2009.

Marian Dziwisz

 

Bieszczady są tą krainą, która inspiruje.

Marian Dziwisz

 

TEKSTY BIESZCZADAMI NATCHNIONE
 
 
 

MODLITWA BIESZCZADZKA

 

Matko Bieszczadzka, Wiatrów Pani

w leśnej świątyni nad wąwozem

korne do Ciebie ślę błaganie;

pokaż nam  ścieżki, proste drogi.

 

Błogosław nasze z dniem zmaganie,

daj nam nadzieję wśród zwątpienia,

że dom co z serca jest tworzony,

nie będzie miejscem zgubnych cieni.

 

Niechże on będzie bogaty przestrzenią,

pełen radości i spokojnej ciszy.

Niech w nim wędrowiec drogą utrudzony,

kurz z siebie zmiecie, łaknienie nasyci.

Niech się odnajdzie, jeśli się zagubił.

Niech się polubi, jeśli się nie lubił.

Niech nasz dom serca będzie mu

                                           przystanią,

przytulnym kątem na rozstajnych drogach.

 

Matko Bieszczadzka, Wiatrów Pani,

korne do Ciebie ślę błaganie:

bądź nam łaskawa w wędrowaniu,

wskazując szlaki nienazwane.

Kojąc tęsknoty świerszczy graniem.

Wnosząc nadzieję ziół zapachem.

Błogosław każde dnia nastanie.

Otwórz mieszkanie w leśnej ciszy....

 

 

 

 

 

WĘDROWANIE

 

 

                         „Chodźmy pokłonić się ciszy na

                                                          połoninach”

                                                 (Mykoła Korsiuk)

 

Jest takie miejsce na Ziemi, gdzie jeszcze cisza koi ból

Gdzie jeszcze srebrne buki, piosenkę nucą ci do snu.

Jest takie miejsce poza czasem, poza przestrzenią zwykłych dni,

Gdzie z iskier ognisk czerpiesz siły, by innym dodać sił.

 

Wieczni pielgrzymi do miejsc świętych,

gdzie woda czysta, zapach ziela.

Gdzie wiecznie kwitnie macierzanka,

goryczka górska i sasanka.

 

Wieczni pielgrzymi w przestrzeń taką,

wśród której latać wolnym ptakom,

wśród której sycić głód przyjaźni,

wśród której karmisz wyobraźnię.

 

 Wędrówka wiedzie trudnym szlakiem,

na którym spotkać możesz ludzi

Tych osaczonych w matni czasu

i zagubionych w znojnym trudzie.

 

Tych, którzy płaczą bo ich boli;

tych, którzy krzyczą bo są biedni;

tych, którzy łakną gdyż są głodni;

tych którzy pragną lecz nie mogą.

 

 Każdemu przeto kogo spotkasz,

daj czego nie ma -  jeśliś szczodry.

Przytul cierpiących, nakarm głodnych;

napój spragnionych, ogrzej chłodnych.

 

A jeśli nie masz tylu darów,

proś za nich Boga, który w mocy

aby dopomógł twoim biednym,

przetrwanie trudnej losu nocy.

 

A ty ich obdarz swym uśmiechem,

uściskiem dłoni, w której chowasz

ciepło bieszczadzkie z ognisk brane,

obrazem raju, który czeka...

 

 Zabierz ich z sobą w wędrowanie.

Wyzwól w nich chęci, podsyć wolę.

Pobudź nadzieję, która nęci.

Ukaż im bliskich, którzy stoją...

 

 Za złotą bramą połoniny,

złączeni jedną wspólną troską,

by nie był obcym nikt z rodziny;

by ziemia mu nie była obcą.

 

 Aby nie został na rozstajach,

prowadź do domu, w którym czeka

gościniec z jagód, uścisk dłoni

i uśmiech biały w kubku mleka.

 

 Powitanie

 

 Dzisiaj dolina otwarła swe bramy

 Słońce rozświetla bukową świątynię

Grzbiety połonin trawy przyczesały

w górach kochanek czeka ukochanej

 

     Czeka, czekania mu trzeba

     w domu z gitarą i piórem

     A niebo nad nim jako góry

     A góry w oddali jak chmury.[1]

 

Słońce sierpniowe Lwa podąża szlakiem

Świerszcze sprzęt stroją do zagrania społem

Zda się, że radość wzbija się sokołem

że to czekanie sens miało zdwojony.

 

       Czeka, czekania mu trzeba

       by głębiej spojrzeć w roziskrzone oczy

       chwycić w ramiona tą co utęskniona

       prowadzić ścieżką w krajobraz uroczysk.

 

Mieczyk bieszczadzki rozwinął swe kwiaty

Chabry Kotcziego rozmarzyły ślepie

Goryczka górska zbiera się w bukiety

kwiatowa łąka w Bieszczadach cię wita.

 

        Pragnie, pragnienia mu trzeba

        jak szklanki wody lub jak kubka mleka

        nadejścia miłej, która ciągle zwleka

        i przyjścia chwilę wypełnia tęsknotą.

 

 

Nadchodzi w końcu wraz ze świerszczy graniem

Łąką kwiecistą, zapachami ziela

Jej miła postać rysuje się w dali

Rozświetla pustkę uroku iskrami.

                                                             

 

Witaj, powitań nam trzeba

 Bycia od zmierzchu, aż po blade rano

 Niech dłoń się z dłonią spotka przypadkowo

 Niech słowo z słowem splata rymowanie

 

  Radość, radości podaje ramiona

  Jesteś wśród swoich tak, jak nigdy swoja

   Nic, że zmęczenie drogą nie ustało

   gdy ptaki szepcą słowa rymowane.

 

 

PODARUNEK POŁONINY

 Te bieszczadzkie bukieciki

bukieciki niezerwane

te trawami ozdobione

uperlone ranną rosą

dla kochanych, zakochanych

ręką matki darowane

 

Matko Skalna, Ziemio święta

gościsz nas na swoim łonie

ogrzej nasze serca młode

siły dodaj naszym dłoniom

 

Twe bieszczadzkie bukieciki

pełne chabrów pełnikowych

fiołków dackich, wilczomleczy

zachowamy, przetrzymamy

w naszym wnętrzu w chłodne zimy

dla kochanych, zakochanych

ręką matki darowane.

 

Matko Skalna, Ziemio święta

przebacz nasze nam przewiny

ciężar buta co ugniata

obskubane borowiny.

 

Twe bieszczadzkie bukieciki

zdobią wnętrza naszych domów

chociaż nigdy nie zerwane

ciągle pachną letnią łąką

i barw nucą nam piosenkę

dla kochanych, zakochanych/ręką matki darowane.

 

Suche Rzeki, sierpień 1992.

 

 

NA DESZCZ I NIEPOGODĘ

 

                                            Ali Dziwisz

 

         Zabierz z sobą świerszczy granie

            Poszum liści, gwar strumyka

            Zabierz z sobą całowanie

                             promieniami słonecznymi.

         Weź od drzewa chłodny dotyk

            w gwiezdne niebo zapatrzenie

            słowa moje wyszeptane

                               w tajemnicy przed jodłami.

          Może kiedyś w długie noce

            Kiedy smutek cię naleci

            znajdziesz słowa te w szufladzie

            i odetchniesz.....

 

            Tym powietrzem z połoniny

            Zapach malin Cię owionie

            Znowu Ci się marzyć  zacznie

            wędrowanie szlakiem baśni.

 

            Zabierz z sobą świerszczy granie

            i te słowa nie spisane

            i te słowa nie mówione

            czasem tylko pomyślane.

 

 

 

 

KU POŁONIE

                                Pawełkowi

Przychodzimy, odchodzimy

zostawiamy pot i ślady

Zabieramy wiatru tchnienie

opaloną twarz i plecy

Wspominamy w chłodne noce:

Ach Bieszczady! Ach Bieszczady!

 

            Szliśmy razem ścieżką stromą

            pośród świerków,  pośród buków

            mówiłeś mi drogi synku

            o spotkaniu z wędrownikiem

 

Mówiłeś mi drogi synku

tak o wielu różnych sprawach

wiatr wtórował twoim słowom

wiatr kołysał kępy trawy

 

            Przechodzimy, odchodzimy

            wśród znajomych przebywamy

            zabieramy ich obrazy

            zabieramy słowa dane

 

Przychodzimy, odchodzimy

zostawiając pot i ślady

Zabieramy lasu tchnienie

opaloną twarz i dłonie

Wspominamy w chłodne noce:

Ach Bieszczady! Ach Bieszczady!

 

Suche Rzeki, lipiec 1990

 

 

WIDOKÓWKA

 

Zapłakane deszczem połoniny trawy,

zapomniały pieśni, zapomniały wrzawy

tylko ludzka pamięć obraz nieszczęść

                                            chowa

i resztki okopów bukowa dąbrowa.

 

Jabłonie i grusze zdziczały

                            przy chyży

i tylko Bies został wadzący się z Czadem

i zapach poziomek wabiący przybysza

surowe i dzikie, lecz nasze Bieszczady.

 

Suche Rzeki, lipiec 1989

 

 

       

 



[1] W strofie wykorzystano słowa i zasadę kompozycyjną ze znanej

bieszczadzkiej piosenki W. Bellona, Sielanka o domu [w:] Śpiewniczek bieszczadniczek. Operacja „Bieszczady 40” Stanicy  Kieleckiej Chorągwi ZHP, Wołosate’88, s. 194

 

 

 

 

 

 

 

 
 
Zmieniony ( 20.07.2009. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Reklama

Newsflash Pro

ciało człowieka, duch, dusza Normal 0 21 false false false PL X-NONE X-NONE ciało człowieka, materialna (substancjonalna), organiczna forma istnienia, wy­posażona w zmysły; A) w wielu religiach c.cz. pochodzi wprost od bóstwa (z bós­twa), lub też zostało ukształtowane przez Boga albo bóstwo z istniejącej materii i obda­rzone duszą  Szczegóły...

Człowiek Normal 0 21 false false false PL X-NONE X-NONE

Marian Dziwisz

 

Z niepublikowanego słownika filozoficzno-religioznawczego (2)

 

W poprzednim numerze „Forum Myśli Wolnej” (44-45 wiosna-lato 2010) rozpocząłem publikacje haseł ze słownika filozoficzno- religioznawczego, prezentując hasło Bóg (bóstwo). Poniżej prezentuję hasło człowiek, które jak poprzednie zawiera poglądy filozoficzne, jak też zaczerpnięte z doktryn i teorii różnych religii.

    Szczegóły...

Bóg, człówiek, duch, dusz Normal 0 21 false false false PL X-NONE X-NONE

Marian Dziwisz

 

Z NIEPUBLIKOWANEGO SŁOWNIKA FILOZOFICZNO-RELIGIOZNAWCZEGO

W przygotowanym do druku 10 lat temu słownik filozoficzno-religioznawczy obejmującym 90 arkuszy, 1400 stron, w trzech tomach, za przesłanie przyjąłem stanowisko Awerroesa (Ibn Roszd), że Religia głosi to samo, co filozofia, ale obrazowo. I nieliczne tylko umysły zdolne są pojąć prawdę filozoficzną, dla innych prawda jest dostępna tylko w religijnej postaci. Każde opracowane hasło zawiera więc podglądy filozoficzne, jak tez zaczerpnięte z doktryn i teorii różnych religii. W kolejnych numerach FMW pragnę zamieścić kilka przykładowych haseł, takich, jak: Bóg, człowiek, duch, dusza, życie.

    Szczegóły...

Download NFSP!

NOWA HIPOTEZA I NOWE DOWODY W SPRAWIE POWSTANIA I AUTORSTWA BOGURODZICY

Marian Dziwisz                                                                                                                                                            NOWA HIPOTEZA I NOWE DOWODY W SPRAWIE  POWSTANIA I AUTORSTWA  BOGURODZICY



 

 Nie ulega wątpliwości, że Bogurodzica jest pieśnią wyjątkową i odegrała szczególną rolę w życiu narodu polskiego. Tę wyjątkowość dostrzegali: Jan Długosz nadał jej miano carmen patrium i pisał o niej jako o hymnie bojowym zagrzewającym rycerzy do boju z Krzyżakami na polach Grunwaldu; Julian Ursen Niemcewicz, który przygotowując do wydania Śpiewy historyczne w 1818 roku, poprzedził pieśni własne jej przedrukiem; Juliusz Słowacki, gdy w czas Powstania Listopadowego, w swoim Hymnie pisał: Bogarodzico, Dziewico! // Słuchaj nas, Matko Boża, // To ojców naszych śpiew[i], podkreślając tym samym, że jest ona najdawniejszym świadectwem naszej mowy i zawierzenia losów ojczyzny Bogarodzicy; Krzysztof Kamil Baczyński w Modlitwie do Bogarodzicy, napisanej  w marcu 1944 r. w okupowanej przez Niemców Warszawie, zwraca się do Tej Która wiodła jak bór pomruków // ducha ziemi tej skutego w zbroi szereg.[ii]             Jest więc Bogurodzica pierwsza pieśnią napisaną i śpiewaną w języku polskim i poprzez to niepowtarzalnym jest jej twórca, gdyż poprzez myśli, które  zawarł w słowie naród otrzymał możność manifestowania swojego ducha i swojej kultury.



[i] J. Słowacki, Hymn [w:] Utwory wybrane, PIW,  Warszawa 1964, T. I,  s. 12.

[ii]  K.K. Baczyński, Modlitwa do Bogarodzicy [w:] Utwory zebrane, WL, Kraków 1979, T. II, s. 107.

  Szczegóły...

Tematy pokrewne



© 2010 Religioznawstwo.org
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.
Template Design by funky-visions.de